Od kiedy kredyt z gwarancją BGK
Kredyt z gwarancją BGK. Od kiedy możliwe składanie wniosków?
24 listopada 2021
tarcza antyinflacyjna
Jest odpowiedź rządu na rosnącą inflację. Kolejna „tarcza”
25 listopada 2021
Show all
Kredyt na spłatę długów

Kredyt na spłatę długów. Czy to w ogóle możliwe?

Osoby, które czy to przez własną lekkomyślność, czy też powodów od nich niezależnych wpadły w problemy finansowe, z reguły poszukują rozwiązań, dzięki którym uda im się wyjść z impasu w krótkim okresie czasu. A czas odgrywa nierzadko kluczowe znaczenie. Zaciskająca się pętla kredytowa może doprowadzić do sytuacji, z której wyjścia praktycznie nie będzie, a jednym rozwiązaniem stanie się ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Osoby te w pierwszej kolejności szukają zatem pożyczek i kredytów, które przeznaczą na spłatę zaległości. Czy kredyt na spłatę długów jest możliwy i czy na pewno to dobry pomysł?

Pętla kredytowa / spirala zadłużenia

O tym, czym w swej istocie jest spirala zadłużenia, pisaliśmy na łamach naszego bloga już kilkukrotnie. Zamiast szczegółowo opisywać mechanizmy, które sprzyjają jej powstaniu, a także rozwodzić się nad tym, jakie może mieć ona konsekwencje, postaramy się dziś przyjrzeć rozwiązaniom, które – z punktu widzenia zadłużonych – jako pierwsze przychodzą do głowy, czyli “kolejna pożyczka”, “kolejny kredyt na spłatę długów”.

Warto jednak napomknąć, iż w znakomitej większości przypadków, to właśnie takie podejście kredytobiorców prowadzi do powstania pętli kredytowej – pożyczanie na spłatę zobowiązań – jednak z ludzkiego punktu widzenia jest ono najprostszym wyjściem. Problem w tym, że przed kolejnym kredytem nie planujemy tego, w jaki sposób spłacimy nowe i bieżące zobowiązania. A to od tego bowiem powinniśmy zacząć. Od planu! Ale ok, przejdźmy dalej. Sprawdźmy, czy kredyt na spłatę zaległych zobowiązań jest w ogóle możliwy.

Kredyt na spłatę długów. Czy to realne?

Zacznijmy od tego, że żaden z banków w kraju, nie dysponuje takim produktem finansowym, jak kredyt na spłatę długów. Gdyby bank wiedział, że popadliśmy w tarapaty finansowe, o jakimkolwiek nowym finansowani moglibyśmy zapomnieć. Rzeczowa i solidna analiza naszej historii odbywa się co prawda na bieżąco w Biurze Informacji Kredytowej, jednak nie zawsze bank dowiaduje się od razu o naszych kłopotach.

Po pierwsze dlatego, że nasze zobowiązania mogą dotyczyć firm pożyczkowych, których dane nie widnieją w historii BIK, a zanim trafią, jako złe długi do BIG-ów, minie kilka miesięcy. Po drugie – i co najważniejsze – o problemach z płatnościami wiemy z reguły pierwsi, zanim jeszcze pojawią się pierwsze znaczące opóźnienia, które odnotowane zostaną przez Biuro Informacji Kredytowej.

Po pierwsze konsolidacja!

Jedynym rozwiązaniem, którego możemy oczekiwać od banków jeśli wpadliśmy w pętlę zadłużenia, będzie kredyt konsolidacyjny, dzięki któremu połączymy wszystkie zaciągnięte zobowiązania w innych bankach w jedną całość. Bank spłaci pozostałe kwoty innym bankom, a my zostaniemy z jedną miesięczną ratą. Wszystko zależy jednak od tego, na jakim “etapie pętli” jesteśmy, a także tego, czy w oczach banku będziemy wiarygodnym klientem. Pamiętajmy bowiem, że instytucje finansowe na pierwszym miejscu zawsze stawiają zysk i eliminują do minimum ponoszone ryzyko. Jeśli w oczach analityka, a nawet algorytmu wyliczającego zdolność, wydamy się nierzetelni, o kredycie konsolidacyjnym nie będzie mowy. Z uwagi na znacznie większe możliwości uzyskania kredytu z analizą wykonaną przez “człowieka”, warto wcześniej skorzystać z bezpłatnych usług eksperta finansowego, który mając dostęp do pewnych narzędzi, pomoże ocenić naszą sytuację.

Może się jednak zdarzyć tak, że nasze zobowiązania dotyczą także instytucji pozabankowych, np. firm pożyczkowych, rodziny / przyjaciół, czy wspólnoty mieszkaniowej, której zalegamy z czynszem. W tej sytuacji konsolidacja także może być pomocna i stanie się swoistym kredytem na spłatę długów, ponieważ wiele banków łącząc nasze aktywne kredyty w jeden, a jednocześnie wydłużając termin spłaty, może zaproponować nam dodatkową gotówkę. Tę przeznaczyć możemy właśnie na spłatę pozabankowych długów. Pamiętajmy jednak, że to zależne jest wyłącznie od naszej zdolności kredytowej, która w obliczu rosnących ostatnio stóp procentowych, mogła się nieco zmniejszyć. Nie pomaga w tym także galopująca inflacja, która pożera nam coraz więcej środków na bieżące wydatki. Koszty utrzymania także są brane pod uwagę przez banki w ocenie naszych finansowych możliwości.

Pozabankowa pożyczka na spłatę długów 

Często wybieranym przez osoby z problemami finansowymi rozwiązaniem na spłatę długów są pozabankowe pożyczki gotówkowe, które charakteryzują się zwykle znacznie wyższymi kosztami dodatkowymi, a także krótszym okresem spłaty. W przypadku pożyczki na spłatę długów musimy zachować szczególną ostrożność, ponieważ w niektórych przypadkach możemy popaść w jeszcze większe tarapaty. Pożyczki pozabankowe warto wcześniej dokładnie przeanalizować z ekspertem finansowym, który pomoże dostrzec ewentualne zagrożenia. Może się bowiem zdarzyć tak, że łączne koszty pożyczki na spłatę długów spowodują, że ją samą będziemy spłacać dłużej i będzie dla nas bardziej kosztowna, niż inne rozwiązania dostępne na rynku finansowym.

W tym miejscu warto dodać także, że w przypadku pętli zadłużenia najlepszym rozwiązaniem jest oczywiście poproszenie o pomoc rodzinę, jednak z doświadczenia wiemy, że wiele osób borykających się z problemami finansowymi, zostaje z nimi sama. Absolutnie nie polecamy zaciągania żadnych chwilówek czy pożyczek o bardzo krótkim terminie spłaty. To wyłącznie pogłębi naszą sytuację finansową i ostatecznie może realnie doprowadzić do upadłości. W sytuacji, gdy mamy na własność np. mieszkanie, możemy stracić bowiem znacznie więcej, niż tylko “nerwy i twarz”. Doświadczony ekspert kredytowy jest w stanie znaleźć najlepsze rozwiązanie, które pomoże wyjść z problemów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.